Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 841 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Rodziny przerywają milczenie

niedziela, 25 lipca 2010 11:17
Skocz do komentarzy
Mimo że spotkanie prokuratorów z rodzinami ofiar katastrofy smoleńskiej ma się odbyć już za kilka dni, Prokuratura Generalna nie jest w stanie określić, kto będzie w nim uczestniczył. Pełnomocnicy rodzin liczą na obecność prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta oraz naczelnego prokuratora wojskowego Krzysztofa Parulskiego, którzy najlepiej znają szczegóły śledztwa.



Spotkanie w Centralnej Bibliotece Wojskowej w Warszawie ma być zamknięte dla mediów. - Taką decyzję podjął prokurator. Będą tam przekazywane informacje rodzinom, a nie opinii publicznej - powiedział nam ppłk Marcin Wiącek, rzecznik prasowy komendanta głównego żandarmerii wojskowej. - Dziwię się, że prokuratura nie chce, by w spotkaniu uczestniczyły media. To jest bardzo ważne, by ludzie wiedzieli, co na nim będzie - mówi Beata Gosiewska, wdowa po Przemysławie Gosiewskim. Faktem tym są zdziwieni także pełnomocnicy rodzin ofiar. Zapowiadają postawienie szeregu pytań dotyczących współpracy prokuratury polskiej z prokuraturą rosyjską, a także złożonych przez nich wniosków m.in. o wypożyczenie stronie polskiej czarnych skrzynek będących w dyspozycji MAK. Wniosek taki do polskiej prokuratury ze strony mecenasa Piotra Pszczółkowskiego, pełnomocnika Jarosława Kaczyńskiego, wpłynął już dwa miesiące temu.

Mecenasi chcą jechać do Smoleńska
Pełnomocnicy poruszą też kwestię, czy istnieje możliwość oględzin miejsca zdarzenia przez polskich prokuratorów, zarówno lotniska, jak i samej wieży kontrolnej. - Chodzi o stworzenie im możliwości obejrzenia płyty lotniska i warunków technicznych, jakie tam panują. Ale zdaję sobie sprawę z tego, że to zależy od dobrej woli strony rosyjskiej - mówi Pszczółkowski. Mecenas nie ukrywa, że poruszy też kwestię dotyczącą uproszczenia procedur dotyczących realizacji wniosków o pomoc prawną, co zapowiadał niedawno minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. Po dokonaniu rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego nie aneksowano umów międzynarodowych, a konkretnie umowy o pomocy prawnej z 1996 roku. Na mocy tego dokumentu stroną dla rozmów z Rosjanami ze strony polskiej jest co do zasady tzw. organ centralny - Ministerstwo Sprawiedliwości, ze strony Federacji Rosyjskiej natomiast - minister sprawiedliwości lub prokurator generalny. Gdyby Kwiatkowski ustalił z Rosjanami uproszczenie tych procedur, wówczas wnioski o pomoc prawną mogłaby kierować sama prokuratura. - W polskich mediach jednak cały czas ukazują się informacje, że sprawą katastrofy smoleńskiej rządzi niezależna prokuratura i prokurator generalny Seremet. Tymczasem z braku ustaleń pomiędzy stroną polską a rosyjską, na podstawie samych zapisów umowy z 1996 roku prokurator generalny może zostać przez Rosjan uznany za organ nieuprawniony do zgłaszania wniosków o pomoc prawną.
- Moim zdaniem, wnioski pochodzące z polskiej prokuratury strona rosyjska może w przyszłości potraktować jako ułomne ze względu na to, że nie pochodzą z Ministerstwa Sprawiedliwości - organu centralnego w rozumieniu umowy z 1996 roku. Strona rosyjska jako zasadne może potraktować tylko wnioski o pomoc prawną pochodzące z Ministerstwa Sprawiedliwości - tłumaczy mecenas Pszczółkowski. Na spotkaniu padnie też pytanie o protokoły sekcji zwłok ofiar katastrofy. Jak na razie prokuratura dysponuje tylko protokołem sekcji zwłok prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W dyspozycji prokuratury polskiej znajdują się też zdjęcia z sekcji zwłok prezydenta oraz dokumentacja fotograficzna sprzed przystąpienia do sekcji zwłok. Nie ma natomiast zdjęć wykonanych po sekcji oraz podczas niej. Czy w protokole sekcji jest oznaczona godzina śmierci śp. Lecha Kaczyńskiego? Tej informacji mec. Rogalski nie ujawnia. - Zdjęcia z sekcji są dokumentami niejawnymi - tłumaczy.

Tajna kancelaria
Jakie materiały niejawne znajdują w prokuraturze? Rogalski nie wie. Zaznacza jednak, że w niedługim czasie będzie jednak chciał się zapoznać z dokumentami tajnymi. Opieszałością w polskim śledztwie niepokoją się też rodziny ofiar. - Na jakiej podstawie prokuratorzy wydali zgodę na pogrzeb naszych bliskich, jeśli nie dysponują jeszcze protokołami sekcji? - pyta Andrzej Melak, brat Stefana Melaka. Pełnomocników niepokoi też fakt, że prokuratura nie uwzględnia wniosków o dostęp do dokumentacji niejawnej. - Nie uzyskałem żadnej odpowiedzi, a w końcu powinniśmy mieć dostęp do wszystkich akt, również tych niejawnych - twierdzi Bartosz Kownacki, który reprezentuje rodziny Grażyny Gęsickiej, Tomasza Merty i Bożeny Mamontowicz-Łojek. Jego zdaniem, niezrozumiały jest ciągły brak zgody na zrobienie fotokopii dokumentów. Według relacji mecenasa prokuratura utrudniała dostęp do akt, tłumacząc się... wyborami prezydenckimi.
Mecenas Rafał Rogalski zapowiedział, że w poniedziałek złoży w prokuraturze wniosek o przesłuchanie szefa MON Bogdana Klicha m.in. na temat sytuacji w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego odnośnie do przewozu najważniejszych osób w państwie. Mecenas powołał się na decyzję szefa MON z lutego tego roku, w której - jak zaznaczył - jest mowa o "pilnej" potrzebie zawarcia umowy na udostępnienie samolotów Embraer do przewozów ważnych osób. Jego zdaniem, z decyzji tej wynika, że 36. pułk mógł nie mieć możliwości zapewnienia bezpiecznego transportu najważniejszych osób w państwie. Zapowiedział, że będzie wnioskował w prokuraturze o przedłożenie dokumentacji na temat oceny przez MON sytuacji w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego. Janusz Sejmej, rzecznik MON, zadeklarował, że minister obrony narodowej jest do dyspozycji prokuratury w tej i każdej innej sprawie, którą śledczy będą zainteresowani.

Pytają o szczegóły
Członkowie rodzin spotkali się wczoraj z Zespołem Parlamentarnym ds. Wyjaśnienia Katastrofy w Smoleńsku. Jak zaznaczył Antoni Macierewicz na konferencji prasowej poprzedzającej to spotkanie, rodziny prosiły o nie, ponieważ czują się "pozostawione same sobie". Na piątkowe posiedzenie zespołu stawili się członkowie rodzin Stefana Melaka, przewodniczącego Komitetu Katyńskiego, Bożeny Mamontowicz-Łojek, szefowej Polskiej Fundacji Katyńskiej i założycielki Federacji Rodzin Katyńskich, oraz Tomasza Merty, wiceministra kultury w rządzie Donalda Tuska. - Chcemy, by prace zespołu były rozpoczęte od wysłuchania rodzin ofiar, ponieważ trafna jest krytyka z ich strony tego, że inne okoliczności - techniczne czy polityczne, bardziej wciągnęły opinię publiczną aniżeli przeżycia, świadectwa, i doświadczenie rodzin ofiar zeszło na plan dalszy. To błąd, chcemy go naprawić - mówił Macierewicz. Poseł PiS oświadczył też, że nie ma możliwości, by poseł PO Janusz Palikot uczestniczył w posiedzeniu zespołu, ponieważ nie jest jego członkiem. W ten sposób poseł PiS odniósł się do ostatniej deklaracji polityka Platformy, który oświadczył, że złoży akces do tego gremium. - To jest posiedzenie, które jest poświęcone wysłuchaniu rodzin ofiar, a nie kogo innego - oświadczył Macierewicz, dodając przy tym, że członkami zespołu nie zostaną osoby, które ubliżają pamięci zmarłych w katastrofie. - Jesteśmy bardzo rozgoryczeni postawą wobec nas ze strony tych, którzy prowadzą śledztwo. Czujemy wsparcie tylko ze strony niektórych mediów i Kościoła - powiedziała w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" Magdalena Merta. - Bardzo boli nas to, że istnieją przeszkody do zamontowania tablicy z nazwiskami ofiar w krypcie wawelskiej, gdzie złożone zostało ciało pary prezydenckiej. Rodziny miały to obiecane, teraz władze przed tym się bronią - dodaje.
Posiedzenie zespołu transmitowały na żywo TVN 24 i TVP Info. Tuż po ogłoszeniu przerwy, w momencie kiedy jeden z zaproszonych komentatorów wyrażał szacunek i zrozumienie wobec postulatów rodzin, prowadzący z nim rozmowę, nie spodziewając się takiego obrotu sprawy, szybko zakończył wątek. Po przerwie na reklamy telewizja TVN nie wróciła do tematu.

Horror w prosektorium
Na spotkaniu w parlamencie rodziny skarżyły się na sposób przeprowadzania identyfikacji ciał ich bliskich. Dokonywano jej w moskiewskim Instytucie Ekspertyz Medycyny Sądowej. - Brat leżał na kamiennym stole. Pokazał mi go polski patolog. Niedaleko leżało kilka następnych ciał - mówił w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" Andrzej Melak, brat tragicznie zmarłego Stefana.
Mówił też podczas posiedzenia zespołu, że jeszcze w Moskwie szef kancelarii premiera Tomasz Arabski zapewniał rodziny ofiar, że wszystkie ciała wydobyto z wraku samolotu. W tym czasie prokurator generalny Andrzej Seremet na konferencji prasowej w Warszawie poinformował, że nie wydobyto jeszcze ciał ofiar z kokpitu.
Opowiadał, że na miejscu pracowały tylko cztery zespoły rosyjskie. Panował bałagan - w hotelu mylono nazwiska osób, które udały się do Moskwy. - A przecież przechodziliśmy taką samą procedurę celną jak wszyscy, była więc możliwość zweryfikowania tych list - mówi Melak. Przy przesłuchaniu rodzin przez Rosjan w czasie identyfikacji nie było przedstawiciela polskiej dyplomacji ani prokuratorów. Potwierdza to Beata Gosiewska, żona śp. Przemysława Gosiewskiego. Ciało posła PiS identyfikował brat jego matki. Według relacji Gosiewskiej, pozostałe ciała były przykryte. Zwłoki ofiar typowano po opisaniu rzeczy, w jakie dana osoba była ubrana. - Tam było wiele pomyłek. Ciało Komorowskiego pomylono z ciałem Komornickiego. Nie wiem, czy ostatecznie było to wyjaśniane. Szokujące jest dla nas to, że mija kolejny miesiąc, a nam ciągle nie przekazano dokumentacji sekcji zwłok - mówi Gosiewska. - Tylko dzięki skrupulatności i zdrowemu rozsądkowi wuja mojego męża jego ciało zostało zidentyfikowane - dodaje. Zaznacza, że znane są jej relacje żony jednego z członków załogi tupolewa, która dziwiła się problemom z identyfikacją ciał pilotów - przecież na mundurach wojskowych znajdują się pagony określające dystynkcje wojskowe. W ocenie Jarosława Zielińskiego (PiS), członka zespołu, pytania rodzin pozostają wciąż aktualne i muszą zostać uwzględnione na spotkaniu z prokuratorami.
Antoni Macierewicz zaznaczył, że niektóre media mówią o zespole jako zespole PiS. - To nie jest zespół PiS i proszę go tak nie nazywać. To zespół parlamentarny, do którego prac mogą włączyć się posłowie ze wszystkich klubów poselskich - mówił poseł. Tymczasem już po pierwszej części posiedzenia na portalu Gazety Wyborczej znalazła się nazwa "obrady Zespołu Macierewicza". Gazeta nie ominęła też okazji, by ironicznie wypowiedzieć się o rodzinach ofiar. Pojawiły się też aroganckie wpisy internautów typu: "Polityczna hucpa pisowskich oszołomów". Z kolei na portalu Rzeczpospolitej nie było żadnej wzmianki o rodzinach ofiar.
Podczas drugiej, zamkniętej dla mediów części posiedzenia, zespół powołał trzy grupy chronologiczno-tematyczne i uzupełnił swoje prezydium o Annę Sikorę i Arkadiusza Mularczyka. Jedno miejsce w prezydium - jak mówił dziennikarzom po zakończeniu spotkania zespołu Macierewicz - pozostało wolne. - Ale być może będą jeszcze inni posłowie, którzy zdecydują się wejść w skład zespołu i wtedy prezydium zostałoby o jedną z tych osób uzupełnione. Prowadzimy już stosowne rozmowy - zaznaczył Macierewicz. Dodał, że chodzi o posłów z innych klubów parlamentarnych.
Akces do zespołu oprócz Palikota zgłosił już inny polityk Platformy - Grzegorz Raniewicz. Ponieważ mówił, że śmierć polskiego prezydenta to wydarzenie bez precedensu i skoro już powstał zespół, który chce zająć się tą sprawą, to należy uczestniczyć w jego pracach tak, by wyjaśnić wszystkie okoliczności tragedii i spróbować dojść do prawdy.
Anna Ambroziak
Podziel się
oceń
0
1


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 05 kwietnia 2017 23:15

    Zapraszam :)

    autor

    blog: http://uklistbrokers.co.uk/mirrors-52972/mirrors-35.html

  • dodano: 05 listopada 2016 18:34

    Dobry blog

    autor Szymek78

    blog: http://gallery.sonadow.com/profile.php?uid=1702

  • dodano: 31 października 2016 13:57

    Tak trszymać

    autor kinka11

    blog: http://www.hbhpoker.de/gruppen/pisanie-prac-maturalnych-1626252651/

  • dodano: 20 października 2016 16:58

    Extra wpis

    autor Ciocia95

    blog: http://outinthegurin.ch/index.php?option=com_vitabook

  • dodano: 18 października 2016 4:48

    Tak trszymać

    autor Ciocia45

    blog: http://bilial.free.fr/index.php?file=Members&op=detail&autor=yzylol

  • dodano: 13 października 2016 15:33

    Dobry blog

    autor Dominika73

    blog: http://testas.panovietis.xz.lt/forumas/pasiulymai/48-przyk-ady-prac-licencjackich-tytu-y-artyku-w

  • dodano: 28 września 2016 18:24

    Świetny post

    autor kinka89

    blog: http://www.xanadudiscomobil.com/index.php?option=com_jambook

  • dodano: 22 sierpnia 2016 13:30

    Świetny post

    autor Ola60

    blog: http://www.monctoncs.ca/index.php/forum/15-server-change-log/24440-pisanie-prac-lublin#27696

  • dodano: 22 lipca 2016 10:49

    super stronka

    autor serenka2380

    blog: http://www.sapeanchai.ac.th/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&p=1206#1206

  • dodano: 27 lutego 2016 11:18

    Dobry post

    autor jagoda40

    blog: http://xiangshabbs.com/home.php?mod=space&uid=38441

  • dodano: 11 lutego 2016 22:14

    super stronka

    autor filip32

    blog: http://www.92isfbhs.com/space-uid-53816.html

  • dodano: 17 marca 2015 13:17

    Kapitalna strona!

    autor Smyslaw

    blog: http://tinyurl.com/lbv7yfx

  • dodano: 08 września 2010 16:33

    To chyba jakaś paranoja, wywody totalnego ignoranta - tak o słowach Jarosława Kaczyńskiego na temat katastrofy Tu-154 pod Smoleńskiem mówi w rozmowie z Wirtualną Polską dr inż. Juliusz Werenicz, były szef zespołu wojskowych pilotów doświadczalnych i były szef komisji badania wypadków lotniczych.

    Prezes Prawa i Sprawiedliwości w wywiadzie udzielonym portalowi Blogpress.pl na temat katastrofy pod Smoleńskiem mówił m.in., że "Tu-154 to w istocie przerobiony bombowiec" i "brzoza o średnicy 40 centymetrow. Były szef zespołu wojskowych pilotów doświadczalnych i były szef komisji badania wypadków lotniczych dr inż. Juliusz Werenicz określa słowa Jarosława Kaczyńskiego jako "wywody totalnego ignoranta". Wg eksperta TU-154 to nie żaden przerobiony bombowiec.

    - Pracuję w lotnictwie 40 lat i nigdy czegoś takiego nie słyszałem. Co ma wspólnego Tu-154 z bombowcem to nie wiem
    Dr inż. Juliusz WereniczCo ma wspólnego Tu-154 z bombowcem to nie wiem. Totalny ignorant z dziedziny lotnictwa może i rower nazwać pojazdem bojowym, jak położy na nim karabin. To są jakieś chore wyobrażenia. Tu-154 to raczej kopia boeinga 727, a nie żadnego bombowca - mówi.

    Komentując słowa szefa PiS, który stwierdził, że "brzoza o średnicy 40 centymetrów nie powinna Tu-154 urwać skrzydła", dr inż. Werenicz jest zdania, że jest to ocena totalnego dyletanta. I przypomina, że uderzenia o drzewa wielokrotnie niszczyły samoloty pasażerskie. Były przypadki, że nawet samoloty o dużo mocniejszej konstrukcji ulegały zniszczeniu w takiej sytuacji.

    - Oczywiście znam samoloty, które kosiły drzewa. Ale były to samoloty szturmowe Ił-10 z czasów II wojny światowej, które miały płyty pancerne w skrzydłach, a nie delikatne, subtelne pasażerskie samoloty z aluminiowymi skrzydłami takie jak Tu-154 - dodaje.

    Jarosław Kaczyński mówił również, że pojawia się pytanie, dlaczego katastrofa przyniosła tak tragiczne skutki. Jego zdaniem część ludzi można było uratować. Według dr. inż. Werenicza takie oceny są wyjątkowo głupie i niepoważne. - Osądzanie takich rzeczy jest dla mnie przerażające. To są tzw. bolszewickie demagogie – bo nikt nie jest w stanie przewidzieć, co się będzie działo po zderzeniu samolotu z drzewami, czy z ziemią – tłumaczy.

    Z dr. inż. Juliuszem Wereniczem rozmawiała Anna Kalocińska, Wirtualna Polska

    autor zuza

  • dodano: 26 lipca 2010 19:51

    Poprostu brak slow na to co dzieje ... xxi wiek a ja mam wrazenie jak bysmy cofali sie do czasow stalinowskich.

    autor zuzka

  • dodano: 25 lipca 2010 19:08

    A ja reklamuję mój blog; http://kazjasty.bloog.pl/

    autor husarz33

    blog: kazjasty.bloog.pl/

  • dodano: 25 lipca 2010 15:09

    jestem polowa polka polowa rosja
    jest mi wstyd ze polak oddal rosja katastrofe
    to wielki styd dla polakow nie chce na to patrzec

    autor sylia

  • dodano: 25 lipca 2010 15:08

    dziekujemy ze powstal ten blog
    bede go odwiedzac codziennie
    pozdrawiam autora

    autor aneta mróz

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

piątek, 22 września 2017

Licznik odwiedzin:  0  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

Archiwum

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

PATRIOTYZM SOLIDARNOŚĆ NOWOCZESNOŚĆ ZACHĘCAMY DO CODZIENNYCH ODWIEDZIŃ NASZEGO BLOGA!